Winogrona na tarasie

Białe winogrona
Dodane przez: hoxtonboy
Zaczerpnięte z: http://www.flickr.com/photos/lumixpics/1448311867/
Przepyszne wino własnej roboty na 10 piętrze wysokiego bloku? Czy brak hektarów pod budowę winnicy może stanąć nam na przeszkodzie w posiadaniu smacznych owoców? Z całą pewnością nie! Wystarczą chęci i nasłoneczniony balkon lub taras. Każdy z nas może stać się właścicielem winnicy, nawet małej, jednodoniczkowej.

Najważniejsze w uprawie, jak zawsze będzie stanowisko. Do uprawy balkonowej winorośli wybierzmy donicę ceramiczną bądź drewnianą, dużą, o pojemności 120-200 litrów. Pamiętajmy, by miała ona minimum 40-60 centymetrów głębokości i otwór odprowadzający nadmiar wody w dnie.
Na dnie takiego donicy umieśćmy kilku centymetrową warstwę keramzytu, żwiru, czy też potłuczonych starych doniczek. Winorośl nie znosi nadmiaru wody znajdującej się w korzeniach. Warstwa drenażu oraz otwór odpływowy zapewnią odpowiednie stosunki wodne.
Donicę wypełnijmy ziemią ogrodową. Kupioną w sklepie ziemię do kwiatów zmieszajmy z piaskiem w równych proporcjach. Winorośl doskonale rośnie na glebie o odczynie pH rzędu 6-7.

Bardzo ważną sprawą w uprawie winorośli jest zaplanowanie sposobu prowadzenia krzewu na ścianie balkonu czy tarasu, w kolejnych latach po posadzeniu. Do wyboru mamy specjalnie do tego celu wykorzystywane i dostępne w sklepach kratownice z listewek, które umieścić możemy na ścianie budynku, bądź też w przestrzeni między naszym balkonem a balkonem powyżej. Innym rozwiązaniem jest umieszczenie kratownicy bezpośrednio w donicy. Jakiekolwiek rozwiązanie wybierzemy, pamiętajmy, by zawsze pozwoliło na wspinanie się po niej naszym roślinom, zapewniało dobre nasłonecznienie oraz dobre przewietrzanie. Umieszczając kratownicę na ścianie budynku, nie montujmy jej zbyt blisko ściany. Pomiędzy ścianą budynku a kratownicą pozostawmy wolną przestrzeń rzędu 10-15 centymetrów.

Decydując się na dobór odmiany wybierajmy te słabiej rosnące. Ograniczona przestrzeń balkonu, przy zbyt wybujałej odmianie może być przyczyną kłopotów.
W momencie sadzenia umieśćmy sadzonkę troszeczkę głębiej niż rosła ona w pojemniku, w którym ją kupiliśmy. Tuż obok niej wbijmy w ziemię palik do którego podwiązywać będziemy rosnącą winorośl. Zróbmy to na tyle delikatnie, by nie uszkodzić korzeni. W późniejszych latach palik zastąpimy kratownicą, na razie jednak prowadźmy ją na paliku.

Po posadzeniu pamiętajmy o regularnym podlewaniu i usuwaniu pojawiających się chwastów. Podlewając, uważajmy, by nie przelać jej zbyt mocno. Nie zapominajmy o nawożeniu roślin nawozem wieloskładnikowym, nie później niż do pierwszych dni sierpnia.
Jesienią po opadnięciu liści i zdrewnieniu pędów wykonajmy pierwsze, obowiązkowe cięcie. Przytnijmy łozy na 2-3 oczka. Na zimę przycięty krzew zabezpieczmy kopczykiem ziemi. Pozwoli to na ochronę winorośli przed mrozem. Dodatkowo bardzo staranie zabezpieczmy donicę i system korzeniowy. Dokładnie więc ocieplmy całą donicę, z wszystkich stron. Wykorzystajmy styropian, suche liście, słomę, korę i inne naturalne, dostępne materiały izolacyjne. Równie ważne jak boki, są góra i spód donicy. Zadbajmy, by temperatura ziemi nie spadła poniżej -6, -7°C. W przypadku braku możliwości zapewnienia roślinie ochrony przed mrozem, przenieśmy ją na czas zimy do chłodnego pomieszczenia.

Jeśli posadziliśmy winorośl w ubiegłym roku, właśnie teraz, wiosną, drugiego roku, pod koniec marca lub na początku kwietnia, zdejmijmy izolację cieplną i rozgarnijmy ochronny kopczyk ziemi. Zaraz potem nawieźmy i obficie podlejmy naszą roślinę. Przechowywane w piwnicy, garażu, czy nawet pozostawione na czas zimy na balkonie, nasze sadzonki z pewnością nie miały takiego dostępu do wody, jak winorośl uprawiana w glebie i mająca dostęp do śniegu.
Cięcie winorośli utrzymywanych na balkonach i tarasach, z uwagi na specyficzne warunki powinno być wykonane w taki sposób, by dało nam możliwość łatwego okrywania roślin na zimę, swobodny do nich dostęp, nieutrudniający nam jednocześnie poruszania na niewielkiej przestrzeni. Najwłaściwsze wydaje się być prowadzenie pnączy na sznurze Royat ze stałym wieloletnim ramieniem, podwiązanym do poręczy balkonu oraz latoroślami pnącymi się po kratce umieszczonej pomiędzy naszym balkonem, a balkonem znajdującym się powyżej.

W kolejnych latach pamiętajmy o ocieplaniu donic przed zimą, ochronie nadziemnych części krzewu poprzez owinięcie winorośli opisanymi już materiałami izolacyjnymi. Wypróbujmy tą metodę uprawy winorośli. Odrobina zapału i cierpliwości z pewnością zaowocuje, dosłownie i w przenośni.
Zaczerpnięte z: www.projektoskop.pl
Dodane przez: e-ogrody.com
2009-06-10 10:52:27
Brak komentarzy
Dodaj pierwszy komentarz do tego artykułu!
Dodaj komentarz
Zaloguj lub Zarejestruj się, aby opublikować komentarz!